NIE DLA ZAOSTRZENIA USTAWY ANTYABORCYJNEJ

Oburza mnie traktowanie zbiorowo kobiet w ciąży, u których wykryto wady rozwojowe lub genetyczne płodu. Oburza, że decyzje o ich losach podejmą niezainteresowani, nie mający pojęcia o trudach i ryzyku politycy. Oburza brak obrony godności i człowieczeństwa. Prawo do narodzin i życia niepełnosprawnego płodu to jedna rzecz. A co z prawami matki? Kto może mieć taką władzę,  by zadecydować o jej całym życiu? Nikt!
Kobieta ma prawo wyboru. W większości badanych rodzin (powyżej 80%) najwięcej czasu z niepełnosprawnym dzieckiem spędza matka. Ona znosi trudy ciąży, porodu, dopasowuje swoje życie do opieki nad dzieckiem. Nad poważnie upośledzonym dożywotnio. Dożywocie powinno być wyborem, nie wyrokiem. Macierzyństwo to nie kara. To najpiękniejszy dar bezinteresownego oddania i miłości. I takim winno pozostać.

Kobiety decydujące się na urodzenie i opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem to bez wątpienia bohaterki. Jednak nie poprzestańmy nad podziwem dla ich heroizmu. Należy zastanowić się nad tym jak ulepszyć ich życie na codzień. By ten uśmiech dziecka potrzebującego nieustannej opieki był nagrodą, matka mogła odpocząć, złapać oddech, zrealizować choć w części swoje potrzeby i pragnienia, tym samym oddając szczęście płynące z jej serca dziecku, dla którego to ona jest całym światem. Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko, nie ma lepszej drogi do zdrowej relacji Matka - Dziecko.

Apeluję o pomoc dla kobiet, które wybiorą aborcję płodu obciążonego wadami. To też indywidualny, bardzo trudny wybór. Szanuję i podziwiam. Nie oceniam. To decyzja okupiona łzami i cierpieniem. Kobieta ma prawo do takiej decyzji.

Zamiast zaostrzeń w ustawie antyaborcyjnej powinny zostać wprowadzone statuty gwarantujące pomoc zarówno matkom opiekującym się dziećmi niepełnosprawnymi, jak i kobietom decydującym się na usunięcie ciąży niepełnosprawnej. Obie grupy potrzebują wsparcia. Każda kobieta, matka - indywidualnego.
Może ta, co usunęła do końca życia będzie budzić się w środku nocy zalana potem i wylewać słone łzy każdego poranka. Być może już nie doświadczy nigdy uroków macierzyństwa.
Ta, która urodzi i podejmie opiekę będzie wyczerpana  do granic możliwości, bez godziny spokojnego snu.
RZĄDZIE! KAŻDA KOBIETA, BEZ WZGLĘDU NA DECYZJĘ  JAKĄ PODEJMIE,  MA DO NIEJ PEŁNE PRAWO! MA PRAWO DO POMOCY I GODNOŚCI!

A JEŚLI, NAM KOBIETOM,  ZOSTANIE ODEBRANE TO PRAWO, TO WSZYSCY PODPISANI BĘDĄ ODPOWIADAĆ ZA OPIEKĘ NAD DZIEĆMI NIEPEŁNOSPRAWNYMI I POMOC ICH MATKOM.

Miałam szczęście urodzić 19 lat temu zdrowe i wspaniałe dziecko. Jednak nie wiem co przyniesie przyszłość, czy nie zdecyduję się na ponowne macierzyństwo... Czy dziecko urodzi się zdrowe... Życie jest nieprzewidywalne. I jeśli wyboru mieć nie będę, to wtedy kolejno do każdego polityka podpisanego pod zaostrzeniami w ustawie antyaborcyjnej, zgłoszę się po pomoc. Jeden posiedzi z dzieckiem gdy będę jeść śniadanie, inny w czasie obiadu, dwóch poproszę o pomoc przy kąpieli, jeszcze innych jak mi się zachce wyskoczyć z koleżankami na ploty. Nie róbcie wielkich oczu, matka też człowiek, nawet na imprezę ma prawo wyskoczyć. I jak przez pół godziny będę się chciała po dupie drapać, to któryś z was weźmie dziecko na spacer!

Komentarze